Elara nigdy by nie pomyślała, że Julian potrafi być agresywny; do diabła, nie sądziła nawet, że jest zdolny do takiej konfrontacji, widząc wcześniej, jak czuły jest dla Nory i jak łagodnie do niej przemawiał.
Prawdopodobnie działo się tak dlatego, że to przez Elarę jego brat cierpiał, więc miał prawo być na nią wściekły. Mogła to zaakceptować, ale nie chciała opuszczać watahy. Nie chciała wracać d
















