Perspektywa Cassii
— Ktoś nas śledzi? — zapytałam przyciszonym głosem. Serce waliło mi w piersi, gdy rozglądałam się dookoła. Byliśmy już blisko samochodu, ale to oznaczało, że znaleźliśmy się w bardziej mrocznej, bocznej uliczce. Z tego, co widziałam, wokół nie było nikogo. — Skąd wiesz?
— Coś usłyszałem — mruknął Killian. — Słyszę te same kroki od trzydziestu minut, mimo że specjalnie szedłem ok
















