Przerażona i zdezorientowana, natychmiast próbuję krzyczeć. Dźwięk zostaje stłumiony przez dużą, szorstką dłoń przyciśniętą do moich ust. Szamoczę się tak gwałtownie, jak tylko potrafię, kopiąc i uderzając na oślep w ciemności. Słyszę stęknięcie napastnika, ale jego uścisk nie słabnie.
Strach i adrenalina pulsują w moich żyłach. Kiedy kopanie i uderzanie nie przynoszą skutku, zaczynam drapać, wbij
















