POV Cassii
Następnego ranka czułam się już znacznie lepiej. Pojechałam do domu, żeby przygotować się do wyjścia na stadion; mecz był dzisiaj, więc musiałam być gotowa, by stawić się na miejscu po południu wraz z resztą drużyny. Killian był już na nogach i ubrany, kiedy wróciłam, a moje serce ścisnęło się bolesne na widok tego, jak bardzo był smutny.
— Przepraszam — powiedziałam, zanim zdążył cokol
















