POV Cassii
Desperacko próbowałam złapać oddech, ale wszystko wydawało mi się tak cholernie ciasne. Moje płuca odmawiały posłuszeństwa, a cały pokój sprawiał wrażenie, jakby zaciskał się wokół mnie. Chwyciłam się za gardło i walczyłam o powietrze; potrzebowałam choćby najmniejszego haustu. Obraz zaczął mi się rozmywać, a od utraty przytomności dzieliły mnie sekundy.
Ramiona Killiana oplotły mnie, a
















