AELIANA
Nastała noc, a my właśnie skończyliśmy grać w Monopol; wygrała Saskia Volkov.
— Dobra, kończymy, mam dość — powiedział Rykard-V, odchylając się do tyłu bez ani jednego banknotu na koncie.
— Jesteś w to beznadziejny — zauważyła Sloane.
— To gra szczęścia, co znaczy „beznadziejny”? Nigdy nie stawałem na niekupionej nieruchomości, a potem wciąż lądowałem na waszych domach — skarżył się, przec
















