VOKTOR
Patrzyłem to na Karys, to na Aelianę, zatrzymując wzrok na tej nimfie przed mną.
Jasna cholera, wyglądała nieziemsko. Widok jej tutaj, kurwa, zupełnie mnie wybił z rytmu. Nie sądziłem, że będzie na tyle silna, by stawić mi czoła… ale najwyraźniej była. Wiedziałem, że cierpi. Nawet jej opanowana maska nie potrafiła ukryć udręki w tych jej cudownych oczach. Od momentu, gdy wszedłem na to piep
















