【Silna Kobieca Moc + Od Słabej Do Silnej】 Zawsze myślałam, że dostanie się do Akademii Elitarnego Zakonu w końcu sprawi, że moja rodzina będzie ze mnie dumna. Może wtedy przestaliby kontrolować każdy mój ruch. Może moi bracia przestaliby mnie nienawidzić. Może nie czułabym się już taka niewidzialna. Nikt nie wierzył, że dam radę – nawet mój przeznaczony, Alfa Jaxon Trevane. Tej nocy, kiedy planowałam mu o tym powiedzieć... znalazłam go splecionego w łóżku z moją najlepszą przyjaciółką. Ze złamanym sercem i upokorzona, zostawiłam wszystko za sobą i pojechałam do Elity sama. Ale akademia nie jest bajką, o której marzyłam. Pod okazałymi salami i tradycjami toczy się brutalna gra. Czterej panujący Alfowie Północy, Południa, Wschodu i Zachodu walczą o władzę, dominację... a teraz o mnie. Dziewica. Nietknięta. Nieodebrana. Nagroda, której wszyscy pragną. Jest przeznaczony, który złamał mi serce i przysięga, że mnie odzyska. Genialny strateg, który chce mnie jako swoją Lunę. Niebezpieczny playboy, który obiecuje, że nikt nigdy mnie nie dotknie poza nim. I zimny, zaborczy Alfa, który obserwuje z cienia – i zniszczy każdego, kto odważy się mi go odebrać. Ale w miejscu, gdzie miłość jest polem bitwy, a żądza bronią... zakochanie się może być najniebezpieczniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobię. Witamy w Akademii Elitarnego Zakonu – gdzie każda pożądanie ma swoją cenę, a moje ciało jest ostatecznym trofeum.

Pierwszy Rozdział

ARDEN "Nie ma mowy," wymamrotałam, wpatrując się w list w mojej drżącej dłoni. Właśnie dotarł pocztą i czekałam na niego cały tydzień. Złoty nadruk na odwrocie koperty przykuł moją uwagę — symbol, który potwierdzał jego autentyczność. To był list z 'Akademii Elitarnego Zakonu', lub po prostu 'Elity' w skrócie. Zanim wilkołak skończy 20 lat, może ubiegać się o przyjęcie do Elity — nazwa mówi sama za siebie. Zarezerwowana dla najbardziej utalentowanych młodych wilkołaków w całym kraju, reprezentuje szczyt doskonałości. Przez dwa przełomowe lata są kształtowani na liderów swoich stad, wyposażeni w umiejętności, które zapewniają obiecującą przyszłość. Od dzieciństwa marzyłam o zostaniu jedną z 'Elit'. W rzeczywistości wydawało się, że każdy młody wilkołak aspiruje do zdobycia akceptacji. Jednak stawka wydawała się dla mnie wyższa. Moi rodzice ukończyli tę akademię. Podobnie jak moi dwaj starsi bracia — jeden z nich był teraz na ostatnim roku. Jako najmłodsza w rodzinie i tak zwana 'czarna owca', na każdym kroku spotykałam się ze sceptycyzmem. Nic dziwnego, że moja matka namawiała mnie do złożenia podania do lokalnej akademii, wierząc, że tylko do tego się nadaję. Wciąż mogłam odtworzyć w myślach naszą rozmowę przy kolacji z zeszłego miesiąca. "Chcę złożyć podanie do Elity," oznajmiłam, zbierając się na odwagę, by się odezwać. Brzęk sztućców na chwilę ustał, ale ani jedno spojrzenie nie powędrowało w moją stronę. "Powodzenia z tym, jak sądzę," zauważyła moja mama, Lorelei, oglądając swoje paznokcie z obojętnością. Lucian, mój najstarszy brat, zacisnął usta. "Naprawdę myślisz, że dasz radę?" "Tak," odpowiedziałam, moim głosie, pomimo bijącego serca. Kieran, mój brat, zaledwie rok starszy, wydał z siebie szyderczy chichot. Posłałam mu gniewne spojrzenie, ale to niewiele dało. "Och, przepraszam," powiedział, choć wcale nie brzmiał na skruszonego. "To po prostu zabawne. Wszyscy pochodzimy z Elity; to nie znaczy, że ty też powinieneś. To się nazywa 'Elita' nie bez powodu." Mój tata, Dominic, skinął głową w milczącym porozumieniu, skupiając uwagę na swoim telefonie. "Po prostu złóż podanie do lokalnej akademii. Jestem pewien, że cię przyjmą, opierając się tylko na twoim nazwisku." Potrząsnęłam głową, odsuwając wspomnienie tej gorzkiej rozmowy. Następnie, drżącymi rękami, otworzyłam list, który nadszedł — moja przyszłość zawarta w jego fałdach. Wszyscy inni otrzymali swoje listy z akceptacją lub odrzuceniem w zeszłym tygodniu. Z wyjątkiem mnie. Moja mama twierdziła, że tak słabo wypadłam na egzaminie pisemnym, że nawet nie zadali sobie trudu, żeby wysłać list. Ale oto on. Zamknęłam na chwilę oczy, strach ściskał moją pierś. Kiedy w końcu otworzyłam jedno oko, moje serce zabiło szybciej, gdy zauważyłam słowo — 'zaakceptowany'. Niemal podskoczyłam z radości. Zamiast tego stłumiłam swoje podekscytowanie, zakrywając usta ręką, aby powstrzymać uśmiech. Na zewnątrz, w naszym rozległym ogrodzie, byłam sama, ale moja rodzina wciąż była w domu. Jak bardzo chciałam się z nimi podzielić tą niesamowitą wiadomością i udowodnić im, że się mylą, najpierw musiałam powiedzieć komuś innemu — tej jednej osobie, która zawsze mnie wspierała, nawet gdy moja rodzina się ode mnie odwróciła. Jaxon Trevane, mój partner i przyszły Alfa Zachodu. Wiedzieliśmy, że jesteśmy partnerami, odkąd skończyliśmy 18 lat, i od tego dnia był moim niezachwianym sojusznikiem. Pomimo dezaprobaty jego rodziców dotyczącej naszego związku, konsekwentnie sprawiał, że czułam się ceniona i akceptowana. Nigdy nie prosił o wiele, z wyjątkiem jednej rzeczy. Mojego dziewictwa. Od momentu, kiedy się poznaliśmy, cierpliwie czekał, aż będę gotowa. A teraz, z tą wiadomością o akceptacji, poczułam, że nadszedł czas, aby dać mu nagrodę, za którą tak tęsknił. Gdy weszłam po wspaniałych schodach ich rezydencji, moje serce biło szaleńczo, a list mocno ściskałam w dłoni. "Będzie zachwycony," szepnęłam do siebie, a uśmiech wkradł się na moją twarz. Kiedy dotarłam do jego drzwi, fala przerażenia przetoczyła się przez mój żołądek. Odrzuciłam ją na bok, kładąc rękę na klamce i przekręcając ją. Uśmiech zniknął w jednej chwili. Tam leżał Jaxon — nagi, a pod nim leżała nikt inny jak moja najlepsza przyjaciółka od dziesięciu lat, Sienna Graves. "Ach, Jaxon. Właśnie tam!" Zamroziłam się, moje stopy wrosły w ziemię. W gardle mi zaschło i poczułam się odrętwiała. Byłam pewna, że cała krew odpłynęła również z mojej twarzy. "Pieprz mnie lepiej niż pieprzysz Arden," krzyknęła, a ja nieświadomie zacisnęłam pięści, a mój list akceptacyjny został w tym procesie pognieciony. "Ta dewotka nawet nie pozwala mi się dotknąć," warknął Jaxon, pożerając jej szyję. "Myśli, że jej ciało to nagroda tylko dlatego, że jest dziewicą." "Traktuję ją życzliwie przez całe dwa lata z tego powodu." Poczułam, jak pęka mi serce. Jedyna osoba, której ufałam i kochałam, tak naprawdę nigdy mnie nie kochała. Potrząsnęłam głową, a łzy groziły upadkiem. Jednak ugryzłam się w wargę, nie pozwalając sobie na okazanie słabości. "I nigdy nie będziesz mógł mnie dotknąć," wyplułam. Wtedy w końcu zauważyli moją obecność. Ich oczy rozszerzyły się, a Jaxon wycofał się z Sienny, ich genitalia były w pełni widoczne, co sprawiło, że się skrzywiłam. "Arden," wymamrotał Jaxon. Jednak na jego twarzy nie było ani krzty żalu. Sienna, z drugiej strony, odwróciła się na bok, aby stłumić swój uśmiech. "Więc nigdy mnie nie kochałeś?" Jaxon zacisnął usta. Potem westchnął. "Jak możesz oczekiwać, że będę cię kochał, skoro nie możesz zaspokoić moich potrzeb? Poza tym, wkrótce idę do Elity. Wtedy się nie zobaczymy." Delikatnie skinęłam głową, czując, jak moje kolana słabną. "Więc nawet nie przeprosisz," wymamrotałam. "W porządku," powiedziałam, trzymając wysoko brodę. "Odrzu—" "Odrzucam cię, Arden Stone, jako moją partnerkę," powiedział Jaxon, wyprzedzając mnie. Poczułam niezaprzeczalny ból przechodzący przez moje ciało, moje serce czuło się, jakby zostało wyrwane z mojej klatki piersiowej. Wzięłam głęboki oddech, próbując złagodzić ból. Potem zobaczyłam jego wyraz twarzy, mały uśmieszek igrał na jego ustach. "Przepraszam, Arden," powiedział, podchodząc bliżej do mnie, wciąż z tym samym nieprzepraszającym spojrzeniem. "Ty i ja i tak nie pasowaliśmy do siebie."

Odkryj więcej niesamowitych treści