VOKTOR
„Voktor! Voktor!”
Otworzyłem oczy i zobaczyłem Torstena pochylającego się nade mną. Gdzie ja byłem? Rozejrzałem się, świadomy bólu w całym ciele i tego, jak cholernie zmęczony się czułem.
Wtedy wszystko wróciło. Aeliana. Ból wciąż tam był, ale przy tym wycieńczeniu wydawał się przytępiony. Odwróciłem wzrok, odpychając Torstena od siebie.
„Zejdź mi, kurwa, z drogi” – wychrypiałem.
Wygląda na
















