Aria
Nigdy w życiu nie widziałam niczego tak pociągającego.
Jego usta objęły te same palce, których przed chwilą użył, by mnie sponiewierać, i ssał je bez pośpiechu, jakby miał na to cały czas na świecie. Jego język wślizgiwał się między nie, jakby smakował we mnie to, co najlepsze.
Kiedy w końcu wyciągnął je z ust, przeciągnął językiem po dolnej wardze, by zebrać resztki wilgoci. Wtedy odezwa
















