Victor
Nienawidziłem życia towarzyskiego.
Ludzie mówili zbyt dużo, słowa wylewały się z ich ust bez zastanowienia, jakby bali się, że coś ich pochłonie, jeśli przestaną trajkotać.
Nigdy nie byłem fanem ludzi. Jeśli ktoś mnie obraził lub wszedł mi w drogę, nie zastanawiałem się dwa razy – pozbywałem się go. Nie wierzyłem w drugie szanse. Ludzie mieli skłonność do brania dobroci za słabość. Da
















