Aria
Wpatrywałam się w telefon, przechylając głowę, jakby szklany ekran mógł dać mi odpowiedzi, których pragnęłam. Nie dał. Bez względu na to, jak dużo o tym myślałam, wciąż nie potrafiłam zrozumieć tamtego telefonu z zeszłej nocy.
Nawet nie musiałam pytać, kto to był, pijacki bełkot Trenta trudno było pomylić. Ale dlaczego miałby do mnie dzwonić znikąd, mówić, że mnie kocha, a potem się rozłącza
















