Victor
Jej oczy spoczęły na moim kutasie, a usta lekko się rozchyliły, jakby nie mogła uwierzyć, że taki rozmiar w ogóle istnieje. Ledwo dostrzegalny ruch jej gardła, gdy przełykała ślinę, zdradził mi dokładnie, o czym myślała – zastanawiała się, jak ja się w niej zmieszczę.
Nie dałem jej czasu na rozmyślania. Nie miałem już cierpliwości do żadnych gierek, które mogły jej chodzić po głowie. Pochy
















