Karen stała jak wryta, oszołomiona jego wrzaskiem. Czuła, jakby jej umysł eksplodował, i opadła na swoje krzesło.
„Byron i Maeve się całowali? Jak to możliwe? Maeve jest tylko służącą. To niemożliwe, żeby Byronowi się podobała!” – pomyślała Karen.
Podświadomie zaprzeczyła tej możliwości. Nagle jednak przypomniała sobie, że gdy Jeff wypowiedział te słowa przed chwilą, Byron niczemu nie zaprzeczył.
















