Maeve prawdopodobnie nie widziała, jak Byron rozszarpywał ludzi podczas wcześniejszego spotkania. Mówiąc delikatnie, była to krwawa łaźnia.
W przeciwnym razie dyrektor ds. planowania nie zachowywałby się tak, jakby właśnie uniknął kuli, z ulgą, że to nie on został zrugany.
Byron zacisnął swoje wąskie usta i widząc, że dziewczyna wciąż trajkocze, chwycił kawałek bakłażana i włożył jej do ust.
– Zam
















