Maeve była w szoku. Jej plecy przywierały do krawędzi blatu kuchennego, a serce niemal zamarło.
– Panie Mcdaniel? Co się stało? – zapytała.
Byron, świeżo po prysznicu, miał na sobie ciemny, domowy strój. Jego lekko wilgotne włosy opadały na czoło, muskając brwi, co sprawiało, że jego spojrzenie wydawało się jeszcze chłodniejsze i bardziej przeszywające.
Oparł dłonie o blat po obu stronach Maeve i
















