Kaelen
Ciepło jej wnętrza otuliło mnie, gdy nasze ciała w końcu się połączyły, sprawiając, że zadrżałem. Ostatnia nić dystansu między nami zniknęła, a we mnie coś pękło.
Bestia we mnie, mój wilk, nie zaryczał, nie oszalał. Nie. Pokłonił się. Ukląkł. Przed nią. Przed naszą towarzyszką.
Należeliśmy do niej.
Nasze duszę zderzyły się ze sobą, wskakując na swoje miejsca, gdy nić między nami splatała si
















