Perspektywa Elary
Oddech uwiązł mi w gardle, a moje policzki zapłonęły jeszcze mocniej. Jednak to nie był rumieniec wstydu, na który miałam nadzieję. To był żar pożądania, rozpaczliwej, mrowiącej potrzeby. Co było tym bardziej frustrujące.
Mój puls pędził jak szalony i bez względu na to, jak bardzo starałam się zaprzeczyć uczuciu, które we mnie wywoływał, moje ciało mnie zdradzało i pokazywało pra
















