Perspektywa Elary
– Moja.
To słowo nie zostało wykrzyczane. Zafalowało w powietrzu. Odbiło się echem w moich kościach. Przeszyło mnie na wylot.
Nie wzdrygnęłam się, ba, nawet nie drgnęłam. Po prostu... stałam tam. Patrząc, jak jego oczy nabierają ostrego odcienia czerwieni.
– Moja! – warknął ponownie, sprawiając, że wszyscy podążyli za jego spojrzeniem. Które utkwione było... we mnie.
Zasłona wyśl
















