Perspektywa Elary
Nie zorientowałam się, że zasnęłam, dopóki nie obudziły mnie przytłumione głosy. Otworzyłam oczy i rozejrzałam się po spowitym teraz mrokiem pokoju.
Niebo za oknem pociemniało. Zapadła noc. Z zewnątrz dobiegały ciche pomruki, przypominające słabe, pulsujące bicie serca. Gdybym miała zgadywać, powiedziałabym, że słyszę ponad pięćdziesiąt głosów.
Czy impreza się zaczęła?
Poruszyłam
















