Perspektywa Elary
Wydałam z siebie okrzyk, zaskoczona nagłym obrotem spraw. Teraz zwisam z jego ramienia jak worek ziemniaków, mając jego tyłek tuż przed nosem.
— Kaelen! — wrzasnęłam, przerażona tym, że w kilka sekund i bez żadnego oporu z mojej strony znalazłam się na jego ramieniu.
Jego cichy śmiech sprawił, że ugryzłam się w język. — Postaw mnie na ziemię — zażądałam, a mój głos był przytłumio
















