Perspektywa Elary
Chcę iść do domu.
Ale gdzie jest dom?
Czy w ogóle jakiś mam?
Przełknęłam ślinę, wiercąc się w pościeli, i spojrzała w blady mrok. Wiedziałam, że jest dzień, zapewne ranek, sądząc po świetle, które próbowało przebić się przez zasłony.
Okna w tym pokoju nie były otwierane chyba od kilku dni. Nie potrafiłabym jednak określić dokładnej liczby dni, bo nie wyszłam stąd od czasu tamtej
















