Perspektywa Kaelena
Ból jeszcze nie uderzył, przynajmniej nie od razu. Na początku był to tylko lekki nacisk, który z każdą chwilą przybierał na sile. Potem poczułem palący żar, który znałem aż nazbyt dobrze. To nie była zwykła strzała.
Została nasączona tojadem.
Zatoczyłem się do tyłu, stękając, gdy piekące uczucie rozlało się po mojej klatce piersiowej niczym pożar. – Kael... Kaelen? – Elara prz
















