Intencje Kellana były aż nadto jasne: zamierzał zabić Huntera, a co najważniejsze – Lilac. W końcu była outsiderką, w oczach Kellana nie przedstawiała absolutnie żadnej wartości.
– Biegnij do siedziby stada – rzucił Hunter półgłosem, widząc, że sytuacja wymyka się spod kontroli. Wiedział, że nie ma szans w starciu z tak wieloma lykanami. Mógłby pokonać czterech czy pięciu, ale nie wtedy, gdy jedno
















