– Brzmisz, jakbyś była zazdrosna, Lilac. – Hunter posłał jej słodki uśmiech, jakby cieszyła go reakcja, którą w niej wywołał.
– Nie bądź śmieszny. – Lilac zgromiła go wzrokiem, po czym jęknęła, siadając; ból pleców stawał się teraz uciążliwy.
– Jasne… – przeciągnął Hunter, co Lilac starała się zignorować. Najwyraźniej nie przekonała go jej odpowiedź, ale cóż… mniejsza z tym. – Jedz powoli.
Lilac p
















