– Słucham?
Słysząc to, Lilac posłała mu mordercze spojrzenie, jakby zamierzała go znowu drapnąć, tak jak poprzedniej nocy w alejce.
Cóż, nie miałaby nic przeciwko, żeby zrobić to ponownie, gdyby miała wystarczająco dużo siły, ponieważ ten mężczyzna był naprawdę irytujący; był uosobieniem bezduszności i lekkomyślności.
– Nie jestem ciężka! To ty jesteś słaby!
Jednak zamiast rozzłościć się na słowa
















