Lilac dyszała ciężko po zaledwie godzinie treningu, jej ciało bolało niemiłosiernie, a stawy nieprzyjemnie spuchły. Siedziała na ziemi, pokryta potem i kurzem, podczas gdy Mira wyglądała na zupełnie nietkniętą zmęczeniem.
– Wstawaj – powiedziała stanowczo Mira. Stała przed Lilac z surowym wyrazem twarzy.
Lilac uniosła głowę i zgromiła ją wzrokiem. – To nie są podstawy, których próbujesz mnie naucz
















