Aria nie mogła wyczuć zapachu Lilac, ponieważ ból, który musiała znosić, był tak potężny, że nie czuła nawet czubków własnych palców.
– Li-Lilac… przepraszam… naprawdę przepraszam. – Głos Arii drżał gwałtownie, gdy łzy strumieniami płynęły po jej policzkach. Wyglądała tak nieszczęśliwie i żałośnie, że Lilac zawahała się w swoim postanowieniu, by żądać od niej odpowiedzi.
Lilac chciała krzyczeć na
















