Rozdział 43: Proszę, nie zabijaj mnie
Elora
Sprzątałam prywatny gabinet po zakończeniu podwójnej sesji. Studio powoli pustoszało; usłyszałam, jak Blake krzyczy, że idzie do domu, podobnie jak Dexter. Odkrzyknęłam im pożegnanie, kończąc pracę, by móc jeszcze zamieść główną salę na froncie.
— Pomóc ci w tym? — Zarek podszedł do mnie od tyłu.
— Wielki szef z miotłą? Nie ma mowy — zażartowałam. Zaśmia
















