Rozdział 52: Tylko dla prywatnych oczu
Elora
Koktajle były chłodne, a wybór ogromny. Gdy już złożyliśmy zamówienie, miałam czas, by wiercić mu dziurę w brzuchu o tę tajemniczą niespodziankę, którą zaplanował na dzisiejszy wieczór.
— Powiedz mi — nalegałam, ale on zachował kamienną twarz. Tego człowieka nie da się złamać.
— Dlaczego nie? — jęknęłam.
— Nie brałem cię za kogoś, kto nie lubi niespodz
















