Rozdział 55: Sama go szukam
Elora
Kaelen Voss zajmował moje myśli przez resztę nocy. Odtwarzałam w głowie każdą chwilę i uśmiechałam się do siebie. Robiło mi się gorąco na samo wspomnienie jego dłoni chwytających mnie mocno i kołyszących na jego kolanie, by doprowadzić mnie do szczytu. Oraz tego, jak wykorzystał mój tyłek, by samemu znaleźć ujście. Świadomość, że jest w tym samym budynku co ja, b
















