Poszłam spać wcześnie tej nocy, mając nadzieję, że dla odmiany trochę się wyśpię. Bliźniacy towarzyszyli mi w chwilach czuwania i snu. Myślałam o nich co najmniej trzysta dwadzieścia dziewięć razy dziennie. Nie jestem pewna, jak to możliwe, ale można by pomyśleć, że to powstrzyma ich przed pałętaniem się w moich snach.
Przewracałam się z boku na bok przez połowę nocy, w końcu zasypiając około trze
















