– Bratanicę? – prychnął Alec. – Użeramy się z tobą od tygodni. Nie sądziłeś, że powinniśmy wiedzieć o czymś takim?
– Wtedy? Nie, nie sądziłem. – Julian wzruszył ramionami, ignorując identyczne wyrazy wściekłości na twarzach bliźniaków.
– A co z tobą? – warknął Kade, mrużąc oczy na Garretta. – Nie uważałeś, że twoja córka ma prawo wiedzieć?
– Nie wińmy mojego przyrodniego brata. – Julian uśmiechnął
















