– Wygląda na to, że wróciliśmy w samą porę na zabawę.
To Kade się odezwał, a jego głos był przepełniony zarówno rozbawieniem, jak i podnieceniem. Alec stał tam ze szklistym wzrokiem, całkowicie zapominając, że Tori również była obecna.
– Faceci – zagruchała Tori, śmiejąc się cicho, gdy żaden z bliźniaków zdawał się nie rejestrować jej złośliwej uwagi.
Szybko dała nura pod wodę i odgarnęła ociekają
















