Wciąż zastanawiał się, czy powinien wybaczyć Valerie, gdyby to ona pierwsza wyciągnęła rękę na zgodę. „Może lepiej będzie ją ignorować i pozwolić jej zderzyć się z konsekwencjami własnego uporu”.
Damian pchnął drzwi na dziedziniec z szerokim uśmiechem na twarzy i zaprosił do środka ośmioro gości. „To gospodarstwo to miejsce, w którym zorganizowaliśmy wam nocleg” – oznajmił. „Może nie jest tak luks
















