Po trzech latach małżeństwa Iana Hamiltona z Chloe Irvine, jego była, która zerwała z nim sześć lat wcześniej, wraca z pięcioletnim synem. Chloe proponuje rozwód, ale Ian nie traktuje tego poważnie. Chloe zostawia dokumenty rozwodowe i rozpoczyna nowe życie. Staje się znaną ekspertką w leczeniu zaburzeń snu i leczy wiele wpływowych osobistości. Niektóre z nich nawet oferują jej pomoc w rozwodzie. Chociaż Chloe chce zakończyć małżeństwo, Ian uparcie odmawia podpisania. Czując się uwięziona, w końcu mówi: „Ktokolwiek pomoże mi uzyskać rozwód, będzie gościem honorowym na moim przyjęciu rozwodowym”. Wkrótce, gdy Ian jest na ważnym spotkaniu, otrzymuje dokumenty rozwodowe od prawnika Chloe. Następnie transakcja warta miliardy dolarów dla jego firmy upada. Tego samego popołudnia omal nie zostaje potrącony przez samochód tuż przed jego firmą. Chloe przynosi kwiaty do szpitala i ponownie proponuje rozwód. Ale Ian przyciąga ją do mocnego uścisku, a jego oczy są zaczerwienione. "Rozwiedziesz się tylko wtedy, kiedy będę martwy" - szepcze. Dlaczego Ian tak desperacko trzyma się ich małżeństwa? Czy naprawdę kocha Chloe, czy kieruje nim poczucie winy, duma, a może coś mroczniejszego? Gdy ich związek wisi na włosku, prawda może w końcu wyjść na jaw.

Pierwszy Rozdział

Pierwsza miłość Iana Hamiltona, która porzuciła go sześć lat temu, niespodziewanie wróciła z zagranicy. Towarzyszył jej teraz pięcioletni syn. Zasłaniając się podróżami służbowymi, Ian unikał powrotu do domu przez cały miesiąc. Była to ich trzecia rocznica ślubu. Chloe Irvine przygotowała kolację przy świecach i kupiła prezent dla Iana. Wysłała mu wiadomość, ale do godziny dwudziestej pierwszej wciąż nie wrócił. Zamiast tego Chloe odebrała telefon od młodszej siostry Iana, Mii Hamilton. Mia przypomniała Chloe, by sprawdziła wiadomość, którą jej wysłała. Po rozłączeniu się Chloe otworzyła czat z Mią. Jej uśmiech zastygł w chwili, gdy zobaczyła to, co wyświetliło się na ekranie. Talerz w dłoni Chloe wyślizgnął się i roztrzaskał o podłogę. Odłamek ceramiki drasnął ją w kostkę, a z rozcięcia zaczęła sączyć się jasnoczerwona krew. Ale Chloe nie zareagowała. Mia przesłała Chloe zrzut ekranu posta Iana z Instagrama. Wynikało z niego, że wynajął całą Promenadę Nadbrzeżną i zorganizował pokaz fajerwerków z okazji urodzin – wszystko dla swojej pierwszej miłości i ich syna. Chloe schyliła się, by podnieść telefon, i przesuwała kolejne zrzuty ekranu: plaża, jacht, fajerwerki i bukiety róż. I był tam jej mąż, trzymający na jednym ręku cztero- lub pięcioletnie dziecko. Jego druga dłoń, wciąż nosząca ich obrączkę ślubną, spoczywała intymnie na talii innej kobiety. Był to zestaw pięknych, romantycznych zdjęć z podpisem: [Jagodowe ciasto, które upiekłem własnoręcznie dla miłości mojego życia]. Nawet przez ekran, ta przytłaczająca czułość wydawała się niemal namacalna. Chloe poczuła pustkę w głowie. Wszelkie myśli zdawały się wyłączyć. Gorączkowo sprawdziła Instagram Iana, ale okazało się, że jest całkowicie pusty. Otworzyła usta, lecz nie wydobył się z nich żaden dźwięk. Dopiero wtedy uświadomiła sobie, że ukrył przed nią swoje konto. Te zrzuty ekranu zniszczyły ostatnią iskrę nadziei, jaką wciąż żywiła wobec Iana. Nie chcąc się poddać, zadzwoniła do niego. Gdy nie odebrał, zadzwoniła ponownie. Po tym, jak rozłączył ją po raz trzeci, otrzymała od niego SMS-a z jednym słowem: „Zajęty”. Zniecierpliwienie w tym pojedynczym słowie było nie do pomylenia. Bezradność, gniew, zazdrość i zaprzeczenie splotły się wewnątrz Chloe. To była burza emocji, której nie potrafiła opanować. Skuliła się w sobie, ściskając głowę dłońmi, jakby jej serce było rozrywane na kawałki. Fale duszności wezbrały w jej piersi. Chwyciła garściami własne włosy i krzyknęła z czystej frustracji, zanim w końcu wybuchnęła ciężkim, rozdzierającym szlochem. Nagle rozległo się pukanie do drzwi. Z trudem podniosła się na nogi i otworzyła je. Mia wpatrywała się z szokiem w niechlujny wygląd Chloe. – Chloe, wszystko w porządku? – Wciąż zapłakana i blada, Chloe po prostu pokręciła głową. Mia tupnęła nogą ze złości. – Chloe, chodźmy natychmiast na Promenadę Nadbrzeżną znaleźć Iana. Chloe wzięła powolny oddech, by się uspokoić. – Mia, sama poradzę sobie z tym, co dzieje się z Ianem. – Jej matka właśnie przeszła operację wszczepienia by-passów i wciąż przebywała w szpitalu. To nie był czas, by się załamywać. Zanim Mia wyszła, była już północ. Chloe błąkała się po każdym kącie domu niczym duch. Ona i Ian dorastali razem. Wszyscy wiedzieli, że kochała go od dzieciństwa. Ale wiedzieli też, że Ian wciąż był nawiedzany przez dawną miłość, kogoś, o kim nigdy nie mógł zapomnieć. Ostatecznie ożenił się z Chloe tylko po to, by wypełnić zaaranżowany rodzinny obowiązek. Przez trzy lata ich małżeństwa kurczowo trzymała się naiwnego przekonania, że jeśli będzie się wystarczająco starać, w końcu zdobędzie jego serce. Ale zamiast jego miłości, spotkała ją wieść o jego ekstrawaganckim powrocie do tej, o której nigdy nie zapomniał. Dała mu wszystko – swoje dziecięce zauroczenie, dorosłą miłość i całą swoją cenną młodość. Teraz nadszedł czas, by odpuścić. Jej umysł wiedział dokładnie, co musi zrobić, ale serce bolało tak głęboko, że trudno jej było oddychać. Konflikt był nie do zniesienia. Tej nocy Ian wciąż nie wrócił do domu. ***** Przez kolejne trzy dni Chloe została w szpitalu, by opiekować się matką. Przez ten czas Ian ani razu nie zadzwonił, ani nie wysłał ani jednej wiadomości. Gdy stan jej matki się ustabilizował, ojciec nalegał, by wróciła do domu i porządnie odpoczęła. ***** Późno w nocy Chloe była w półśnie, gdy usłyszała otwierające się drzwi sypialni. Potem z łazienki dobiegł odgłos lejącej się wody. Chwilę później poczuła, jak materac ugina się obok niej. Czysty, świeży zapach męskiego żelu pod prysznic wyrwał ją nieco z senności. Zanim zdążyła zareagować, została wciągnięta w ramiona Iana. „Po ponad miesiącu w końcu zdecydował się wrócić do domu. Musiał się wspaniale bawić ze swoją małą, trzyosobową rodziną” – pomyślała. Wyczuwając napięcie w ciele Chloe, Ian wiedział, że nie śpi. Zacieśnił ramię wokół jej talii, odwracając ją w swoją stronę. Jego usta, głodne i natarczywe, odnalazły wrażliwą skórę jej szyi, podczas gdy jego dłoń wsunęła się pod kołdrę i delikatnie pociągnęła ramiączko jej koszuli nocnej. Przez trzy lata ich małżeństwa jedyne chwile, kiedy Ian okazywał jej jakąkolwiek czułość lub namiętność, zdarzały się w łóżku. Za każdym razem, gdy widziała, jak traci kontrolę z pożądania, pozwalała sobie wierzyć, choćby przez chwilę, że on też ją kocha. Instynktownie jej dłoń powędrowała do jego ręki, powstrzymując ją, gdy błądziła po jej skórze. Po raz pierwszy w ich małżeństwie Chloe odwróciła twarz i powiedziała: – Nie. Jej głos, wciąż zachrypnięty od wcześniejszych łez, zabrzmiał dla Iana jak oznaka podniecenia, a jego pocałunki stały się jeszcze bardziej intensywne. Znał jej ciało aż za dobrze. Z wprawną precyzją drażnił wrażliwe miejsca, którym ledwo mogła się oprzeć. Właśnie wtedy, gdy Chloe była o krok od poddania się, te piękne, romantyczne obrazy zalały jej umysł: plaża, jacht, fajerwerki, róże. Zobaczyła dłoń swojego męża, wciąż noszącą ich obrączkę, ale spoczywającą na talii tamtej kobiety. A ten podpis, ociekający miłością, która nie była dla niej, przeszył jej serce na wylot. Nagła fala mdłości wezbrała w jej żołądku. Chloe odepchnęła Iana i uklękła obok łóżka, wymiotując gwałtownie. Światła się zapaliły, a jakakolwiek intymność, która wypełniała pokój chwilę wcześniej, zniknęła bez śladu. Ian wstał z łóżka i delikatnie poklepał Chloe po plecach. – Niedobrze ci? – zapytał. Chloe odtrąciła jego rękę, wstała i poszła prosto do łazienki. Nie była chora. Była po prostu całkowicie zniesmaczona. Ian zmarszczył lekko brwi, patrząc, jak odchodzi, po czym zszedł na dół, by nalać jej szklankę wody. Nie zauważył jej czerwonych, opuchniętych oczu, napiętego głosu ani świeżego skaleczenia na kostce. Kilka minut później, gdy Ian wrócił do sypialni, Chloe wyszła już z łazienki i kładła się do łóżka. Podał jej szklankę wody. – Jutro zarezerwuję restaurację, żeby wynagrodzić ci naszą rocznicę – powiedział. Nie było w tym wyjaśnienia, nie było poczucia winy, tylko suche oświadczenie. Chloe zignorowała podaną szklankę, położyła się i powiedziała beznamiętnie: – Nie trzeba. – Ogarnęło ją gorzkie rozczarowanie. „Więc pamięta, że to nasza rocznica, a mimo to wybrał wynajęcie plaży i puszczanie fajerwerków ze swoją dawną kochanką i ich synem”. Odkąd się pobrali, dbała o każdą jego potrzebę, nie pozwalając mu kiwnąć palcem w domu. A jednak on dobrowolnie schował dumę do kieszeni i nawet upiekł własnoręcznie jagodowe ciasto dla tamtej kobiety i jej syna. Zdradził ją i miał pięcioletniego syna ze swoją dawną kochanką, a mimo to wciąż potrafił zachowywać się, jakby nic się nie stało, dotykając jej ze znajomą intymnością, stojąc przed nią bez cienia wstydu i wypowiadając te boleśnie zdawkowe słowa. Po raz pierwszy Chloe uświadomiła sobie, że mężczyzna, którego kochała od tylu lat, jest tak niesamowicie obłudny. Niezręczna cisza zapadła między nimi, zagęszczając powietrze. Właśnie wtedy ekran telefonu Iana rozbłysnął.

Odkryj więcej niesamowitych treści