Kaelen zdał sobie sprawę, że wdawanie się w słowne potyczki z Valerie i Jaxonem całkowicie mijało się z celem.
Za każdym razem go ripostowano, co wprawiało go w sporą frustrację. W szczególności bolało go to, że Valerie zawsze trzymała stronę Jaxona, traktując jego – własnego brata – jak powietrze. Im częściej się to zdarzało, tym większą gorycz odczuwał Kaelen. W końcu Valerie była jego siostrą,
















