Porzucona na śmierć, urodzona, by lśnić: Odrzucona dziedziczka

Porzucona na śmierć, urodzona, by lśnić: Odrzucona dziedziczka

Autor: Lucien Vesper

8.Rozdział 8 Plan Valerie
Autor: Lucien Vesper
24 lip 2026
Damian podsłuchał rozmowę Kaelena i Giselle i, co zaskakujące, wcale nie uważał ich za pretensjonalnych. Prawdę mówiąc, był z tego całkiem zadowolony, bo to mogło sprawić, że program od razu po rozpoczęciu stanie się viralem. Damian bezradnie rozłożył ręce i powiedział: „Nic nie możemy na to poradzić. To jedyna droga do wioski”. Kaelen był wyraźnie niezadowolony. „Nie da się nic z tym zrobić? Jakiś motocykl tam nie wjedzie?”. Zanim Damian zdążył cokolwiek powiedzieć, Jaxon rzucił okiem na Kaelena i Giselle, i wypalił: „Wiedzieliście, że jedziemy do jakiejś zapadłej wsi kręcić program rozrywkowy, a i tak ubraliście się w ten sposób. Do kogo wy macie pretensje?”. Sam miał na sobie po prostu wygodne sneakersy. Poza Kaelenem, Giselle i Chloe, wszyscy pozostali ubrali się odpowiednio do wędrówki. To był ich własny wybór. Jaxon następnie dodał: „Nie przygotowaliście się zbytnio do tej wycieczki, co? Więc po co teraz te fochy?”. To całkowicie zaskoczyło wszystkich, bo nikt nie spodziewał się, że będzie aż tak bezpośredni. Pozostali goście też utwierdzili się w przekonaniu, że plotki nie kłamały – Jaxon miał naprawdę niewyparzony język. Nawet Zara i Arthur zaniemówili, widząc, jak ta trójka się wystroiła. „Przyjechać na survivalowe reality show ubranym w taki sposób? Sami się o to prosili” – szeptali między sobą. Wyraz twarzy Kaelena spoważniał, gdy Jaxon zaczął z niego drwić. „Nie spodziewaliśmy się, że będziemy mieszkać w górach” – zaprotestował Kaelen. Widział wcześniej podobny program i wszystkie wioski, które tam odwiedzano, znajdowały się przy płaskich, łatwo dostępnych drogach. A Dorian miał ogromną nadzieję, że wygląd Giselle zrobi na widzach oszałamiające wrażenie. Nie przypuszczali, że ekipa produkcyjna narzuci aż tak surowe warunki. Jaxon uniósł brew. „Producenci mówili nam, że będziemy kręcić w szczerym polu. Nawet jeśli nie przewidzieliście górskiej drogi, to skąd te wieczorowe kreacje? Wyglądacie, jakbyście zebrali się na jakąś galę rozdania nagród”. To wszystkich rozbawiło i, w dość przewrotny sposób, trafiało w samo sedno. Giselle w ogóle się tego nie spodziewała. Jaxon publicznie bezczelny i sarkastyczny? To trochę zabolało. „Ten facet naprawdę nie ma pojęcia o romantyzmie” – pomyślała. Ale im bardziej się tak zachowywał, tym mocniej pragnęła go zdobyć. Trzymała fason. „Wszystko w porządku. Dam sobie radę”. Kaelen wyglądał na nieźle wkurzonego, a Giselle była na skraju łez. W głębi serca Valerie kibicowała Jaxonowi. Wtedy odezwał się Declan: „Pewnie nie spodziewała się górskiej drogi. To normalne, że dziewczyny lubią sukienki i szpilki, wiecie. Dość już tego gadania. Zastanówmy się, jak pomóc dwóm paniom bez problemu wejść na górę”. Valerie patrzyła, jak Declan staje w obronie Giselle, i wiedziała, że to nie była tylko uprzejmość. On naprawdę próbował wyciągnąć ją z opresji. Jaxon wcale nie odpuszczał. „Więc, panie Waldorf, nasz szanowny laureacie Oscara, jaki jest plan?”. Declan po prostu milczał. Nie miał bladego pojęcia, co zrobić. Spojrzał jednak na Giselle, a kiedy posłała mu pełne wdzięczności spojrzenie, odwrócił się do Damiana. „Możesz załatwić kilka motocykli, żeby wwieźć panie na górę?”. Upewnił się, że wspomniał o wszystkich paniach, nie tylko o Giselle. Nie chciał, by dostała specjalne traktowanie i ryzykowała utratę sympatii widzów. Damian odpowiedział: „Górska droga jest stroma. Wjazd tam na motocyklu nie będzie łatwy. Niektórzy miejscowi to robią, ale nie możemy ryzykować, że coś się wydarzy. Więc to odpada”. Teraz wszyscy utknęli w martwym punkcie, nie bardzo wiedząc, co począć. Na czacie transmisji na żywo zrobiło się gorąco między fanami Jaxona a fanami Kaelena i Giselle. Fani Kaelena i Giselle oskarżali Jaxona o chamstwo i toksyczność wobec Giselle, jednocześnie wychwalając Declana za to, że jest dżentelmenem o złotym sercu. Jednak fani Jaxona nie ustępowali. Twierdzili, że Jaxon jest po prostu szczery, a strój Giselle to czysta przesada jak na wiejski program surivalowy, i że stała się przez to ciężarem dla wszystkich. Rozpętała się niezła wojna. Gdy wszyscy śledzili transmisję i komentowali, poparcie dla Giselle odrobinę spadło. Na górskiej drodze Damian zwrócił się do grupy i zapytał: „Czy ktoś ma na to jakiś sposób? Panna Sterling w żaden sposób nie dotrze na miejsce w szpilkach”. „To proste do rozwiązania” – powiedziała Valerie, podczas gdy wszyscy z niecierpliwością czekali na jej sugestię. Valerie kontynuowała: „Pewnie ma w walizce jakieś płaskie buty, może po prostu je zmienić”. Dodała, zerkając ukradkiem na Kaelena: „A jeśli ich nie ma, powinna po prostu poprosić kogoś, kogo dobrze zna, żeby wniósł ją na plecach”. To sugerowało, że Giselle nie potrafi sama iść, ale i tak ma do dyspozycji brata Kaelena, który może ją nieść. Valerie celowo próbowała sprawić Kaelenowi kłopot i obnażyć nierealność wizerunku Giselle. Twarz Kaelena zesztywniała. Samo wdrapanie się na górę było dla niego wystarczająco wyczerpujące, a co dopiero wnoszenie Giselle na plecach. Odwracając się do niej, zapytał: „Masz jakieś wygodne buty do chodzenia?”. Giselle w duchu przeklinała Valerie za wtrącanie się. Gdyby Valerie się nie odezwała, mogłaby utrzymać swój twardy, niezależny wizerunek. Teraz nie miała wyboru i musiała przyznać: „Och, gdyby Valerie o tym nie wspomniała, zapomniałabym, że zabrałam ze sobą płaskie buty”. Wszystkim opadły szczęki. Zachodzili w głowę, jak mogła zapomnieć o czymś takim. Jaxon był kompletnie sceptyczny. Odkąd dołączył do show-biznesu, zdążył zauważyć, że mnóstwo ludzi mówi jedno publicznie, a robi co innego w kuluarach. Ale dopóki nikt nie wchodził mu w drogę, po prostu ich ignorował. Naprawdę nie trawił Giselle. Na jednej z poprzednich imprez zgrywała taką niewinną, a tak naprawdę próbowała go poderwać. „Serio? Czy ja wyglądam na faceta, który leci na takie kobiety?” – pomyślał wtedy. Chociaż wiedziała, że będą kręcić na odludziu, i tak wystroiła się jak na bal, a potem tak wygodnie „zapomniała” o swoich butach. Jakby celowo próbowała zgrywać twardzielkę czy coś. Jaxon miał się na baczności i postanowił w przyszłości trzymać się od niej z daleka. Giselle była mocno zirytowana jego zachowaniem. Uznała, że tym razem grubo przesadził. Ale wiedziała też, że najlepszym ruchem będzie teraz jak najszybsza zmiana butów na płaskie. Musiała więc odszukać pracownika ekipy, który pomagał przy bagażach, żeby zdobyć swoje buty. Kaelen zatrzymał ją i powiedział: „Ja ci je przyniosę”. Martwił się wyboistą drogą i nie chciał, żeby Giselle skręciła kostkę. A Valerie wcale nie było przykro, gdy widziała, jak Kaelen opiekuje się Giselle. Liczyła na to, że Kaelen pokaże w programie tę swoją troskliwą stronę. W końcu nikt nie wiedział, że Giselle tak naprawdę nie jest siostrą Kaelena. Gdy wyjdzie na jaw prawda o ich powiązaniach, to nie Valerie spadnie na głowę cała krytyka. Kaelen całkowicie ignorował swoją prawdziwą siostrę, Valerie, która zaginęła na wiele lat i prawie została sprzedana przez handlarzy ludźmi, za to nadskakiwał Giselle. Nawet nie łączyły ich więzy krwi. Ich bliskość z pewnością sprawi, że ludzie zaczną podejrzewać, iż łączy ich coś więcej. Valerie odkryła, że Giselle była szalenie zaborcza w stosunku do swoich braci w rodzinie Sterlingów. Uwielbiała fizyczną bliskość z nimi, nawet jako dorosła kobieta. Wciąż się do nich przytulała i tuliła bez żadnego skrępowania. Na przykład, przebywając w salonie, Giselle zachowywała się jak rozkapryszone dziecko i prosiła braci, by zanosili ją do jej pokoju. Często opierała głowę na ich ramionach, a nawet trzymała ich za ręce. Rowan miał narzeczoną, ale za każdym razem, gdy jego dziewczyna przychodziła do domu, Giselle zawsze starała się zaznaczyć swoją obecność. Sprawiała, że Rowan traktował swoją dziewczynę chłodno, a całą uwagę poświęcał tylko jej, zachowując się, jakby to ona tu rządziła. I był jeszcze Dorian, który zadurzył się w jakiejś aktorce i chciał ją zdobyć, ale Giselle bez wahania całkowicie zrujnowała jego plan. Nie tylko sprawiła, że Dorian zrezygnował ze swojego obiektu westchnień, ale też wywołała w nim nienawiść do tamtej dziewczyny. Ponieważ był to program na żywo, widzowie mogli wychwycić prywatne momenty Giselle i Kaelena, nawet gdy oni sami nie zdawali sobie z tego sprawy. Im bardziej ludzie nakręcali się na ich siostrzano-braterską miłość teraz, z tym większą falą krytyki spotka się to później. Zwykłe relacje rodzeństwa tak nie wyglądają. Valerie chciała, żeby ci, którzy kiedyś nazywali ją intrygantką, naprawdę zobaczyli, kto tu jest prawdziwym graczem.

Najnowszy rozdział

novel.totalChaptersTitle: 99

Może Ci Się Również Spodobać

Odkryj więcej niesamowitych historii

Lista Rozdziałów

Wszystkie Rozdziały

99 rozdziałów dostępnych

Ustawienia Czytania

Rozmiar Czcionki

16px
Obecny Rozmiar

Motyw

Wysokość Wiersza

Grubość Czcionki

8.Rozdział 8 Plan Valerie – Porzucona na śmierć, urodzona, by lśnić: Odrzucona dziedziczka | Czytaj powieści online na beletrystyka