Widząc tego młodego, przystojnego chłopaka grającego na litość, Hannah odprężyła się i uśmiechnęła. – Jasne. To tylko śniadanie, żaden problem – powiedziała, po czym wstała, by wziąć się za gotowanie.
Valerie spojrzała na na wpół zjedzonego tosta Hannah i rzuciła żartobliwie: – Hannah, zaprowadź nas do kuchni, a sami sobie z tym poradzimy. Inaczej twoje śniadanie zaraz zrobi się paskudne.
Zazwycza
















