Widząc, jak Valerie i Jaxon tak dobrze się dogadują, Declan poczuł rosnącą irytację. Jednocześnie zapałał do Jaxona głęboką niechęcią.
"Pomiędzy mną a Val doszło do nieporozumień, którymi nie musisz zawracać sobie głowy". Zmarszczył brwi i spojrzał na Jaxona, dając mu do zrozumienia, by pilnował własnego nosa.
"To nie tak". Jaxon wzruszył ramionami, z przekonaniem ripostując: "Val ocaliła mi życie
















