Po około czterdziestu minutach na miejscu zjawili się Fabian i komandor Gregory.
Oliver ostrożnie ukrył się za kępą trawy, dyskretnie ich obserwując. Rzeczywiście, to Fabian prowadził oddział, któremu towarzyszyli inni, wszyscy w mundurach armii Mancherniusa i uzbrojeni w ostrą amunicję. Gdy tylko Oliver potwierdził ich tożsamość, wyszedł z kryjówki i pomachał do nich.
Gregory był twardym i suro
















