Joanna przygotowała napój i przyniosła go.
Kenneth wziął filiżankę, upił łyk i wpatrzył się w smukłe i zielone listki herbaty w filiżance. – Ta herbata wspaniale pachnie. Czy to... Earl Grey? – zapytał.
Joanna skinęła głową. – To Earl Grey z najwyższej półki. Oliver ją kupił. Mówił, że taka mała puszka kosztuje kilkaset dolarów.
To był kolejny cios w serce Kennetha.
Zerknął na Jasona i zaśmiał się
















