Jadąc Cullinanem do domu, Sienna mamrotała pod nosem: "Myślałam, żeby zadowolić się czymś gorszym. Kto by pomyślał, że on jest bogaty? Sienna, nie boisz się, że inni będą cię ganić za to, że lecisz na jego kasę? Phi! Nie jestem chciwa. Robię to dla mojego dziecka. Nie wypada mi znaleźć innego mężczyzny, który byłby odpowiedzialny za moje dziecko, prawda?"
Sienna przez całą drogę rozmawiała sama z
















