Hailey wyszła z przymierzalni i bez wahania wydała Yvonne polecenie: "Yvonne, obsłuż tego młodego człowieka i przelej mu 30 tysięcy dolarów."
Yvonne zawahała się przez chwilę. "No cóż... może poczekajmy, aż Samuel to obejrzy, zanim podejmiemy decyzję!"
Hailey od razu odparła, karcąc ją: "Kto tu jest szefem? Ja czy Samuel? Jeśli nie chcesz tego zrobić, to się zwolnij i odejdź!"
Yvonne aż podskoczyła, a jej twarz pobladła. Szybko zajęła się obsługą sprzedaży i procedurą przelewu dla młodego mężczyzny.
Ze złą miną Hailey zwróciła się do Olivera: "Przyjrzyj się jeszcze raz tym rzeczom, które zebrano w sklepie!"
"Już je sprawdziłem" - odparł Oliver, kręcąc głową. "W sumie jest 34 pozycji, z czego 11 to wysokiej klasy imitacje."
Hailey poczuła chęć roztrzaskania telefonu. Wzięła głęboki oddech, próbując się uspokoić.
Jeśli być szczerym, Hailey była naprawdę piękna. Nawet wściekła wyglądała olśniewająco.
Yvonne, trzęsąc się ze strachu, dokończyła procedury i przelała pieniądze młodemu mężczyźnie. Następnie skuliła się za ladą, nie śmiąc pisnąć słowa.
Podczas gdy Hailey wciąż się gniewała, Oliver zaparzył herbatę i nalał jej filiżankę, mówiąc: "Panno Fox, ta herbata jest całkiem dobra. To autentyczny, wysokiej jakości Earl Grey, który odświeża i pobudza. Niech pani spróbuje."
Hailey zerknęła na niego i delikatnie uniosła filiżankę smukłymi palcami, biorąc mały łyk.
Po wypiciu herbaty zaparzonej przez Olivera, w końcu przyjechał Samuel.
Samuel podjechał białym BMW 525 i zobaczył czerwonego Rolls-Royce'a Dawn Hailey zaparkowanego na miejscu parkingowym przed sklepem. Zaparkował samochód i wszedł do sklepu, uśmiechając się radośnie, gdy zapytał Hailey: "Hej, panno Fox, dlaczego pani tu tak wcześnie dzisiaj?"
Hailey stłumiła gniew i spojrzała na niego chłodno, pytając: "Samuel, ile pieniędzy dała ci Tiffany Carver?"
Samuel był zaskoczony. "Panno Fox, co pani przez to rozumie?"
"Samuel, wytłumacz mi to" - powiedziała Hailey, wskazując na limitowaną edycję torebki Hermes, którą rzuciła na ladę. "Właśnie zadzwoniłam do centrali Hermes Clusia w sprawie serwisu posprzedażowego i okazało się, że nabywcą tej unikalnej torebki nie jest Tiffany, ale księżniczka Johanna z rodziny królewskiej Spaunii. Moja to wysokiej klasy imitacja. Co masz do powiedzenia na ten temat?"
"Wysokiej klasy imitacja? To nie..." Samuel był oszołomiony. Chciał powiedzieć "niemożliwe", ale ostatecznie nie zdołał tego zrobić.
Skoro Hailey potwierdziła te informacje w oficjalnej organizacji, nie było mowy o oszustwie. Jedynym wnioskiem było to, że torebka jest rzeczywiście podróbką.
Gdyby Samuel chciał powiedzieć, że to niemożliwe, wskazywałoby to tylko na to, że jego ocena i percepcja są niewiarygodne i padł ofiarą oszustwa.
Jednak Samuel nie mógł również twierdzić, że torebka jest podrobiona, ponieważ takie stwierdzenie udowodniłoby jego zmowę z Tiffany i intencję oszukania Hailey.
Ta sytuacja rzeczywiście nie dawała Samuelowi możliwości posunięcia się naprzód ani wycofania.
Z jeszcze chłodniejszym wyrazem twarzy Hailey wskazała na szklane gabloty w sklepie i powiedziała: "Jest tam jeszcze 11 podrobionych przedmiotów. Wytłumacz mi to jeszcze raz. Spiskowałeś z kimś, żeby mnie oszukać, czy padłeś ofiarą własnego braku umiejętności?"
Samuel aż podskoczył, a jego twarz natychmiast pobladła.
Dobrze znał 11 wysokiej klasy imitacji. To był jego plan od samego początku, zaaranżował, żeby ktoś je stworzył i potajemnie wyłudził od Hailey setki tysięcy dolarów.
"Ale skąd Hailey, która nie posiada takiego poziomu wiedzy, się o tym dowiedziała?" - nie mógł powstrzymać się od rozmyślań Samuel.
Ponadto Samuel doskonale zdawał sobie sprawę, że jeśli Hailey pozostanie całkowicie nieświadoma, wystarczy, że zacznie coś podejrzewać, a wszystko, co musi zrobić, to zlecić weryfikację tych luksusowych przedmiotów przez oficjalne organizacje marki, aby ustalić ich autentyczność.
Jedynym wyjściem dla Samuela było udawanie ignorancji i twierdzenie, że popełnił błąd lub błędną ocenę.
Jednak obranie tej drogi zagroziłoby również jego perspektywom zawodowym, ponieważ istniała możliwość, że Hailey nie będzie go już zatrudniać.
Nawet dziecko mogłoby łatwo odgadnąć odpowiedź.
Gdy tylko Hailey zobaczyła wyraz twarzy Samuela, poznała prawdę. Wściekłość w niej stała się niekontrolowana i nie mogła się dłużej powstrzymywać. Dała upust swojej frustracji, mówiąc: "Samuel, czy potrafisz usprawiedliwić swoje działania wobec mnie? Dałam ci podstawową pensję w wysokości 7000 dolarów. Jeśli doliczymy prowizję, zarabiasz nie mniej niż 20 000 dolarów miesięcznie. Mimo to oszukałeś mnie bez żadnych wyrzutów sumienia. Powiedz mi teraz, czy mam cię zgłosić władzom, czy dobrowolnie zrekompensujesz mi moje straty?"
Twarz Samuela poszarzała, gdy rozważał swoje czyny. Uświadomił sobie potencjalne konsekwencje. Osoby, które zatrudnił do swoich intryg, dopóki nie napotkają żadnych problemów, prawdopodobnie zachowają milczenie. Jednak jeśli zostaną złapane, mogą wyznać wszystko. Stracił rachubę, ile wyłudził od Hailey przez lata.
Samuel nie potrafił się nawet jasno wytłumaczyć. Gdy tylko się nad tym zastanowił, ogarnął go strach. Natychmiast przybrał cierpiący wyraz twarzy i powiedział do Hailey: "Panno Fox, zwrócę to! Zwrócę pani. Zwrócę pieniądze za te 11 przedmiotów!"
Pieniądze, które Samuel zgarnął ze sprzedaży tych 11 luksusowych przedmiotów, wyniosły 288 tysięcy dolarów. Nie odważył się ryzykować i posłusznie zwrócił całą kwotę.
Hailey wskazała na drzwi i powiedziała: "Samuel, możesz już iść!"
Samuel chciał błagać o litość, ale widząc chłodny wyraz twarzy Hailey, nie mógł nic powiedzieć. Ukłonił się Hailey, a następnie odszedł w przygnębieniu.
W tym momencie w sklepie pojawiły się pozostałe cztery pracownice, ale żadna z nich nie odważyła się odezwać słowem.
Hailey początkowo rozważała ogłoszenie na miejscu, że Oliver zostanie awansowany na kierownika sklepu. Zrezygnowała jednak z tego i zamiast tego wydała instrukcje Yvonne. "Dziś nie będziemy otwarci. Reszta z was, proszę posprzątać, sprawdzić inwentarz i przejrzeć rachunki."
Następnie zawołała Olivera i powiedziała: "Oliver, chodź ze mną. Jedziemy gdzieś."
W pewnym oszołomieniu Oliver wyszedł za nią ze sklepu. Hailey wyjęła kluczyk do Rolls-Royce'a Dawn i zwróciła się do niego, pytając: "Umiesz prowadzić?"
"Tak, mam prawo jazdy od sześciu lat" - odpowiedział Oliver, kiwając głową.
Hailey wsunęła mu kluczyk w rękę i powiedziała: "Będziesz prowadził."
Oliver umiał prowadzić i radził sobie całkiem nieźle. Jednak nigdy wcześniej nie prowadził tak luksusowego samochodu.
Gdy Oliver trzymał kluczyk do samochodu i przygotowywał się do wejścia do pojazdu, jego wzrok utkwiony był w samochodzie, a w jego umyśle pojawił się komunikat: [Rolls-Royce Dawn 2018 6.6T Black Badge, 2-drzwiowy 4-osobowy kabriolet z miękkim dachem, przyspieszenie 4,9 sekundy w zakresie od 0 do 100 km/h, podwójne turbodoładowanie, 8-biegowa automatyczna skrzynia manualna. Data produkcji: 22 marca 2018 r. Podczas transportu napotkał sztorm na morzu i doznał uszkodzeń spowodowanych przez wodę 1 maja 2018 r. Wystawiony na sprzedaż po naprawach 15 lipca. Ocena jakości: Dobra. Wartość szacunkowa: 440 tysięcy dolarów.]
"Co się dzieje? Nie umiesz prowadzić tego samochodu?" - zapytała Hailey, zauważając, że Oliver nagle wydawał się oszołomiony, gdy miał wsiąść do samochodu.
"Nie." Oliver pokręcił głową i okrążył samochód, po czym zapytał Hailey: "Panno Fox, ile pani wydała na ten samochód? Czy to zakup z drugiej ręki?"
Hailey zadrwiła i powiedziała: "Nie brakuje mi pieniędzy. Po co miałabym jeździć używanym samochodem, którego ktoś już używał? Mam obsesję na punkcie zarazków i wolę, żeby wszystko było nowe. Ten samochód polecił mi znajomy. Kupiłam go niecałe cztery miesiące temu za trochę ponad 1,4 miliona!"
Oliver westchnął, zakrywając dłonią czoło. "Panno Fox... Jakich pani ma przyjaciół? Ten samochód jest pojazdem uszkodzonym przez wodę, wartym prawdopodobnie około 400 tysięcy dolarów. Czy pani znajomy sprzedał go pani jako nowy samochód?"
Hailey wyglądała na oszołomioną, wpatrywała się w Olivera i zapytała: "Co powiedziałeś? Czy to... czy to prawda?"
Oliver uśmiechnął się i powiedział: "Wystarczy, że zawiezie pani go do renomowanej instytucji w celu dokładnej inspekcji i wszystko się pani wyjaśni!"
Twarz Hailey stała się jeszcze bardziej poważna. Wyjęła telefon i wykonała połączenie, włączając tryb głośnomówiący.
Połączenie zostało nawiązane, a Oliver, stojąc w pobliżu, mógł usłyszeć wyraźny głos młodej kobiety po drugiej stronie. Powiedziała: "Hej, Hailey! Właśnie miałam dzwonić i pytać. Mamy oszałamiającą nową dostawę w naszym sklepie - Lamborghini. Gwarantuję, że będzie przyciągać wzrok wszędzie, gdzie pojedziesz! Jesteś zainteresowana?"
Głos Hailey stał się chłodny, gdy odpowiedziała: "Ariana, zleciłam sprawdzenie mojego Rolls-Royce'a Dawn w stacji diagnostycznej i potwierdzili, że jest to pojazd uszkodzony przez wodę. Sprzedałaś mi go jako nowy samochód. Masz jakieś wyjaśnienia na ten temat?"
Rzeczywiście, słowa Hailey były sposobem na przetestowanie sytuacji.
Jednak głos drugiej osoby nagle zadrżał i nastąpiła chwila wahania, zanim padła jąkająca się odpowiedź. "Hai... Hailey, to... to był pomysł naszego kierownika. Powiedział, że skoro i tak nie brakuje ci pieniędzy..."
Hailey natychmiast wpadła w furię i nie mogła dłużej powstrzymywać gniewu. "Tylko dlatego, że nie brakuje mi pieniędzy, uważasz, że można mnie oszukiwać? Zdajesz sobie sprawę, że byłaś moją najlepszą przyjaciółką? Czy kiedykolwiek ci odmówiłam, kiedy prosiłaś o pożyczkę? Nigdy nie oczekiwałam, że mi ją zwrócisz, kiedy ci ją pożyczałam. Ale najbardziej boli mnie to, że mnie okłamałaś i oszukałaś!"
Hailey była tak wściekła, że po jej twarzy zaczęły płynąć łzy. Dużo przeszła dzisiaj.
Jeden po drugim, kierownik sklepu, jej bliski przyjaciel i jej najlepsza przyjaciółka zostali zdemaskowani za to, kim naprawdę byli. Wszyscy ją bez sumienia oszukali. Pieniądze to nie problem, ale uczucie zdrady bardzo jej ciążyło, co było bardzo bolesne.
















