Z perspektywy Genevieve
Niemal udaje mi się dotrzeć do mostu, gdy nagle słyszę wściekły warkot i szybko się odwracam. Moim oczom ukazuje się wielka, czarna bestia o żarzących się, bursztynowych ślepiach.
Nie mam cienia wątpliwości, kto to jest, a on wygląda na naprawdę rozwścieczonego. Wcześniej nie widziałam wilka jego rozmiarów i wiem, że w tej postaci nie mam z nim najmniejszych szans.
Jest pię
















