Z perspektywy Genevieve
Wchodząc do pokoju, zaczynam od wyciągnięcia kilku ubrań do pracy i bielizny.
Wtedy dostaję wiadomość na telefon. To od Sebastiana.
"Słyszałem, że wyjeżdżasz! Będzie fajnie".
"Mam nadzieję, że masz rację! Nigdy wcześniej tego nie robiłam" – odpisuję.
"To oznacza tylko tyle, że właściciele ci ufają! A ja wiem, że poradzisz sobie świetnie".
Na jego słowa rozlewa się po moim c
















