Z perspektywy Alarica
Trzyma moje dłonie w swoich przez chwilę, po czym je puszcza i robi krok do tyłu. Patrząc na swoje ręce, nie waham się ani chwili – zdejmuję obie nakrętki i wypijam oba eliksiry duszkiem. Smakują okropnie i omal ich nie zwracam.
Oddając jej puste fiolki, odwracam się i ruszam do wyjścia razem z pozostałymi.
– Maddox, muszę z tobą porozmawiać, zanim wyjedziecie! – mówi Beatric
















