Alaric pov
Początkowo nikt nie odzywa się ani słowem! Podchodząc bliżej do miejsca, gdzie wszyscy stoją, odwracam głowę i patrzę na Beatrice – wiem, że ona coś wie.
– O co chodzi, Beatrice? – pytam i muszę powstrzymać się, by nie wybuchnąć gniewem, bo przecież to nie jej wina!
Widzę, jak jej ramiona opadają, po czym powoli unosi wzrok, by na mnie spojrzeć.
– Czekolada, którą przyniosłeś, jest zapr
















