Perspektywa Alarica
Przez cały dzień czekałem na raport Maddoxa.
Poranek zaczął się od treningów, a kilka godzin później spodziewałem się, że wreszcie się odezwie. Dostałem jednak tylko SMS-a z informacją, że musi spotkać się z kilkoma osobami i zadzwoni później.
Dzień wlokł się niemiłosiernie, a ja od kilku dni skutecznie unikałem mojego ojca.
Nie chcę się z nim widzieć i na razie nie zamierzam w
















