Perspektywa Genevieve
Objęłam go tylko przelotnie, po czym wyrwałam się z uścisku i zrobiłam krok do tyłu.
– Mam dziś mnóstwo pracy i zaległości do nadrobienia. Może porozmawiamy później? – powiedziałam, mając nadzieję, że zrozumie aluzję.
– Tak, oczywiście. Chciałem ci tylko przekazać, że o jedenastej jest dziś spotkanie. Obecność wszystkich obowiązkowa! – odparł.
– W porządku! Dziękuję – odrzekł
















